Z ankiet i rozmów z użytkownikami wiemy, że to jedna z pierwszych obaw, jaka pojawia się przy zakładaniu konta: „dobra, ale czy ktoś się dowie, że gram?”. To pytanie zasługuje na dokładną, a nie ogólnikową odpowiedź — bo „nie martw się, jest bezpiecznie” nic konkretnego nie mówi.
Kto widzi Twoje dane — i kiedy
Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać: nikt — Twoje imię i nazwisko nie są ujawniane innym uczestnikom w ogóle, nawet w razie wygranej. Multilos wie, kim jesteś — to niezbędne, żeby Twój podpis pod umową miał w ogóle znaczenie. Ale platforma nie rozsyła Twoich danych pozostałym uczestnikom grupy — ani w chwili dołączenia, ani przy wygranej. Jedyne, co się ujawnia, i tylko wtedy, gdy grupa rzeczywiście trafi Główną Wygraną: numer konta bankowego i udział procentowy — i to wyłącznie tej jednej osobie, która ma obowiązek Ci wypłacić należną kwotę, identyfikowanej po unikalnym ID, nie po imieniu i nazwisku.
Kto NIE ma dostępu do Twoich danych
Poza sytuacją realnej wygranej:
- Twoje dane nie są publiczne ani widoczne na żadnym profilu dostępnym z zewnątrz,
- nie sprzedajemy ich ani nie udostępniamy osobom trzecim,
- nie pojawiają się w wynikach wyszukiwarek,
- inne grupy na platformie, do których nie należysz, nie mają do nich wglądu,
- nawet współuczestnicy Twojej własnej grupy nigdy nie poznają Twojego imienia i nazwiska — do rozliczenia wystarcza unikalne ID.
Innymi słowy: fakt, że masz konto w Multilos i grasz w kilku grupach, nie jest nigdzie widoczny publicznie — a jedyny moment, w którym cokolwiek z Twoich danych ujawnia się komukolwiek innemu, to realne rozliczenie wygranej — i nawet wtedy nie jest to Twoje imię i nazwisko, tylko numer konta bankowego pod unikalnym ID.
A same liczby na kuponach? Te widzą wszyscy w grupie
Jest jeden wyjątek od zasady "nikt nic nie widzi" — i to celowy. Po zamknięciu grupy każdy uczestnik dostaje dokument potwierdzający skład grupy, a w nim listę wszystkich zarejestrowanych zakładów: same liczby, bez żadnego przypisania do konkretnego konta. Dzięki temu, zaraz po losowaniu, możesz sam porównać te liczby z oficjalnymi wynikami i sprawdzić, czy w Waszej grupie jest Główna Wygrana — bez czekania, aż poinformuje o tym Multilos, i bez konieczności ufania nam na słowo.
To nie jest sprzeczne z resztą tego artykułu: same liczby, bez żadnego imienia i nazwiska obok, niczyjej tożsamości nie ujawniają. Wiesz, że w grupie zarejestrowano taki a taki zestaw liczb — nie wiesz, kto konkretnie nim zagrał. Nawet przy realnym rozliczeniu wygranej nikt nie pozna niczyjego imienia i nazwiska — dokument rozliczeniowy identyfikuje ludzi wyłącznie po unikalnym ID.
Dlaczego to akurat tak działa
Mogłoby się wydawać, że bez wzajemnej znajomości uczestników umowa traci sens — ale to nieprawda. To Multilos, a nie sami uczestnicy, przechowuje dowód: datę, godzinę i adres IP potwierdzające, kto i kiedy dołączył do grupy oraz na jaki udział się zgodził (więcej o tym w artykule o umowie konsorcjum). Dzięki temu umowa ma moc prawną, mimo że uczestnicy nigdy nie poznają swoich prawdziwych imion i nazwisk — nawet gdy trzeba komuś realnie przekazać pieniądze, dzieje się to po unikalnym ID i numerze konta bankowego, bez ujawniania, kto się za tym ID kryje.
Jedna z pierwszych osób, która testowała Multilos, zapytała nas wprost: "a jeśli mój szef założy grupę, to zobaczy, że gram w innych grupach też?". Nie — widzi tylko uczestników swojej własnej grupy. Nic więcej.
A co z grupami prywatnymi?
Grupy prywatne idą o krok dalej — są widoczne na liście grup, ale dołączyć do nich można wyłącznie z kodem dostępu, który rozsyła organizator. To dodatkowa warstwa kontroli nad tym, kto w ogóle wie o istnieniu konkretnej grupy, nie tylko kto widzi udziały.
Co z bezpieczeństwem samych danych
Poza kwestią widoczności między uczestnikami, dbamy też o to, żeby dane były technicznie zabezpieczone — od szyfrowanej komunikacji po ograniczony dostęp do danych osobowych na poziomie systemu. Pełne informacje na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności.
Obawa o dyskrecję jest jak najbardziej uzasadniona — pieniądze i gry liczbowe to temat, o którym nie każdy chce rozmawiać publicznie. Właśnie dlatego zaprojektowaliśmy to tak, a nie inaczej: żebyś mógł grać zespołowo bez obawy, że dowie się o tym ktoś, kto nie powinien.
Masz jeszcze wątpliwości co do konkretnej sytuacji? Zobacz pełne FAQ albo napisz do nas bezpośrednio.